Psi Wolontariusz

Jest takie powiedzenie: „człowiek człowiekowi wilkiem”. Jest to pewne krzywdzące uogólnienie, ale prawdę powiedziawszy ciężko się dziwić, że znajduje często swoje zastosowanie. Istnieją bowiem ludzie, którzy nie dbają nie tylko o drugiego człowieka, ale mają w pogardzie także los zwierząt, traktując je jak przedmioty. Na szczęście są też inni ludzie, którzy odnajdują swoją misję w wyrównywaniu ich szans na godne życie. Miałem szczęście poznać jedną z takich osób – kim jest Psi Wolontariusz i co zrobił dla niejakiej Daisy?

Cel życia

Poszukiwanie celu życia może spędzać sen z powiek. Już na etapie szkolnym próbujemy stawiać sobie to pytanie, na przykład gdy myślimy o tym co chcielibyśmy robić zawodowo. Zastanawiamy się nad różnymi ścieżkami i pytamy o ich sens. Nauczyciel przekazuje wiedzę. Mechanik naprawia urządzenia. Lekarz leczy ludzi. W tych trzech przypadkach dość jasno dostrzegamy kryjącą się za nimi misję. A po co nam są artyści?

Ogromna wdzięczność

Każdy człowiek nosi w sobie potrzebę zrozumienia, że jest kochany. Owo zrozumienie jest, moim zdaniem, niemożliwe bez doświadczenia miłości. Tych doświadczeń można sobie wyobrazić bardzo wiele. Wszystkie jednak powinny zmierzać w kierunku miłości, którą najpełniej zdaje się opisywać greckie słowo agape – miłość doskonała. Miłość zawsze zostawia ślad w człowieku. Coś się zmienia w sercu i w duszy. Obawiam się, że nie potrafię tego lepiej opisać. Skupię się zatem na pewnym stałym elemencie mojego życia, który w mojej ocenie, najlepiej odda to o czym chcę napisać.

Nowy Rok na ul. Kobierzyńskiej

Nowy Rok to czas podsumowań. W Kościołach Msza zaczyna się od hymnu do Ducha Świętego. Wiernych nakłania się tym samym, aby do swojego codziennego zabiegania nie zapomnieli dodać prośby o łaskę w nadchodzącym roku. O zdrowie i pokój w naszych domach. O miłość w każdej formie i przestrzeni. Jakkolwiek byśmy na to nie spojrzeli i nawet gdy wracamy do starych zwyczajów i nadziei – idzie „nowe”! Dlatego witam ponownie, pod starą nazwą!