Co autor miał na myśli

Zawsze ze szczególnym sentymentem wracam do wspomnień z lat licealnych. Miałem szczęście trafić do całkiem zgranej klasy z debiutującym w roli wychowawcy, nauczycielem geografii. Do dziś darzę Piotra szacunkiem. Wydaje mi się, że sprawdził się jako wychowawca – nie przeszkadzał nam w braniu odpowiedzialności i uciekaniu od niej, a jednocześnie wydaje się, że jako pedagog … Czytaj dalej Co autor miał na myśli

Odpowiedzialność

Jedna z moich znajomych wraz ze swoim mężem i sąsiadami wybrała się na weekendowy wypad. Żeby zrealizować tenże wyjazd, skorzystała z okoliczności, iż w tym samym czasie jej mama była w stanie zająć się córkami – wiek dziewczynek odpowiednio 2 i 6 lat. Zarówno moja znajoma, jak i dziewczynki, entuzjastycznie podeszły do pomysłu weekendu z … Czytaj dalej Odpowiedzialność

Księżyc w pełni

Słowa „Uważaj na siebie!” w powyższym świetle nabierają nieco innego wyrazu – nie chodzi już tylko o to, żeby nic złego Ci się nie stało, ale też o to, jaką krzywdę można wyrządzić innym, jeśli się nie uważa na ciemne strony swojej osobowości.

Kot

W tekście zatytułowanym „Ukryte piękno”, mniej lub bardziej zawile, w zależności od odczuć Czytelnika, opisałem proces powstawania moich publikacji. Teraz odczuwam potrzebę wyrażenia podobnych myśli, nieco zwięźlej. A potem przejdę do czarnego kota. Bardzo często, kiedy zamierzam napisać kolejny tekst, nie wiem o czym będzie dokładnie. Zaczynając pisanie jestem jedynie absolutnie pewien, że chcę napisać … Czytaj dalej Kot

Za utrudnienia przepraszamy!

Zwykła podróż pociągiem po długim czasie zamknięcia jest jak wycieczka do Disneylandu. Wszystko wydaje się ekscytujące. Fakt majowego zazielenienia się przyrody wywołuje większe wrażenie niż normalnie, przynajmniej w moim odczuciu – krajobraz przesuwający się za oknem podpowiada pozytywne skojarzenia. „Wsiąść do pociągu byle jakiego…” I nawet cena biletu nie jest w stanie zbić mnie z … Czytaj dalej Za utrudnienia przepraszamy!

Oczarowanie majem

„Oczarowanie” to tytuł piosenki, do której muzykę skomponował Fermo Dante Marchetii, a polską wersję tekstu napisał Jonasz Kofta. Wykonał ją natomiast jeden z moich ulubionych artystów, Zbigniew Wodecki. Niniejszy tekst zaczął powstawać 22 maja, a więc w rocznicę śmierci wokalisty. Postanowiłem ten fakt upamiętnić w tytule. Maj to zdecydowanie mój ulubiony miesiąc w roku – … Czytaj dalej Oczarowanie majem

Pocieszająca myśl

Swego czasu czołowym przedstawicielem nurtu kabaretowego w Polsce był Kabaret Starszych Panów Jeremiego Przybory oraz Jerzego Wasowskiego. Starsi Panowie oparli swoją artystyczną działalność o piosenki satyryczne oraz spektakle, do których zapraszali czołowych polskich wokalistów oraz aktorów teatralnych i filmowych. Pod jednym z nagrań tego kultowego kabaretu, które znalazłem na YT, moją uwagę przykuł pewien komentarz. … Czytaj dalej Pocieszająca myśl

Made in China

Sylwestra 2019/2020 spędziłem pod Tatrami. Zastanawiałem się jak będzie wyglądał rok 2020? Teraz myślę, że może przyszedł pod zakopiańską scenę i zobaczył na własne oczy ludzi, którym zapłacono z publicznych pieniędzy za sceniczne „badziewiaki” – wkurzył się i teraz się mści. Zasłużyliśmy? W drugim tygodniu marca miałem zamiar spotkać się ze znajomą, żeby porozmawiać na … Czytaj dalej Made in China

Serce z betonu

Podczas jednej ze swoich konferencji ks. Pawlukiewicz postawił tezę, że nie patrzymy na świat oczami, tylko sercem. Swoje stanowisko poparł przykładem z meczu piłkarskiego – dwóch piłkarzy równocześnie atakuje piłkę, zderzają się i padają na murawę. Kibice widzą to samo – dwóch zawodników jednocześnie atakujących piłkę. Który sfaulował?

Serce oceanu

Każdy człowiek nosi w sobie jakieś tęsknoty. Czasami są to drobiazgi, jak godzina wyjścia z pracy do domu lub upragniony, zaplanowany wcześniej urlop. Czasami tęsknota wiąże się z ludźmi, których nam brakuje i wtedy może nawet sprawiać ból – istnieje jednak pewna perspektywa, która nadaje jej sens, która jest warta ludzkiej nadziei.

Dobro wraca

Jednym z najbardziej popularnych narzędzi do komunikacji i organizowania pracy w zespole jest Facebook. Sam jestem członkiem około 30 grup, z których większość jest już nieaktywna. Od czasu do czasu moją uwagę przykuwa jedna z nich – grupa wolontariuszy Akademii Przyszłości i Szlachetnej Paczki. Czasami ktoś dzieli się tam budującym doświadczeniem. Pewnego razu natknąłem się … Czytaj dalej Dobro wraca

Gdy psuje się samochód, gdy choruje mózg

Czasami na gruncie rozbieżności pomiędzy wiarą katolicką a Kościołem instytucjonalnym, Kościołem wiernych, rodzi się krytyka kończąca się puentą: „Bóg i wiara – tak, Kościół – nie!” Niektórzy posuwają się o krok dalej i mówią: „Bóg i wiara – nie, być dobrym i moralnym człowiekiem – tak!”. Czy wystarczy być w życiu dobrym człowiekiem? Czy katolicyzm jest do tego niepotrzebny?

Bariera oczywistości

„Cześć synu! Fajnie, że przyjechałeś. Musisz spróbować chleba, bardzo dobry mi wyszedł”. Spróbowałem – chleb mojej mamy zawsze jest bardzo dobry, ale rzeczywiście tym razem smakował szczególnie. Nie jestem do końca pewien, czy to dlatego, że mama tak go pochwaliła, czy to wrażenie wywołane przez walory smakowe?

Przyjaźń w kawałku plasteliny

Podobno w wieku 8 miesięcy zjechałem chodzikiem po schodach prowadzących z pierwszego piętra na parter. Schody w moim domu zawsze były zabezpieczone bramką – otworzył mi ją jeden z moich starszych braci. Czasami w duchu zastanawiam się, jak fakt tego wypadku (zamachu?) wpłynął na moją osobowość – oczywiście z przymrużeniem oka. Zastanówmy się jednak na poważnie: jak dzieciństwo może wpłynąć na nasze dorosłe życie?

Potrzeba wiary

Gdy byłem dzieckiem, jednym z moich ulubionych dni tygodnia był ten, w którym rodzice wybierali się na zakupy do hipermarketu. Uwielbiałem ten dzień, ponieważ razem z rodzeństwem zawsze mogliśmy liczyć na prezent, który jest przedmiotem tęsknoty milionów dzieci od pokoleń – czekoladowe jajko niespodziankę popularnej marki. Radość odkrywania tajemnicy – co jest w środku? Wciąż dobrze to pamiętam! Kilka tygodni temu byłem świadkiem sytuacji, w której za pomocą jajka niespodzianki, oprócz zabawki, odkryto coś więcej. Coś, czego nikt się nie spodziewał!

Kazus Piotrusia Pana

Piotruś Pan to postać wymyślona w 1904 roku, przez szkockiego pisarza o nazwisku J. M. Barrie. Chłopiec w poszukiwaniu własnego cienia trafia do mieszkania trójki rodzeństwa: Wandy, Jasia i Michałka. Uczy dzieci latać, a następnie zabiera je do Nibylandii, gdzie toczy potyczki z kapitanem Hakiem, jako herszt bandy zagubionych chłopców. Piotruś Pan potrafi latać, jest psotnikiem, posiada cechy przywódcze i potrafi zjednywać sobie przyjaciół. Jednak najwięcej mówi o Nim pewna deklaracja: chłopiec postanawia nigdy nie dorosnąć.

Pielgrzym

W momencie gdy stało się dla mnie jasne, że nie dostanę się na studia dzienne i w grę wchodzą tylko studia zaoczne, stanąłem przed pytaniem, skąd wziąć na to pieniądze? Długo nie musiałem się głowić, gdyż z pomocą przyszli niezawodni rodzice – miałem ten luksus, że mogłem się skupić na nauce, nie martwiąc się o finanse. W pewnym momencie zaczęło mnie to jednak uwierać, bo jak długo można żyć na „garnuszku” rodziców?

Mowa nienawiści

Całkiem niedawno świat obiegły zdjęcia pożaru „perły Paryża”, jak określa się katedrę Notre Dame. W ostatnich dniach cała Polska żyje strajkiem nauczycieli. Natomiast media krakowskie, jakiś czas temu, podały do publicznej wiadomości wypowiedź abp Marka Jędraszewskiego, który podczas Europejskiego Kongresu Samorządów, wskazał przykład australijskiego kardynała, bp George’a Pell’a, jako przykład łamania praw człowieka – ów duchowny został w swym kraju skazany za pedofilię. Jak się tworzy mowa nienawiści?

Lubię wracać

Uwielbiam wracać do mojego domu rodzinnego. Wyprowadziłem się ponad 6 lat temu, przy okazji podjęcia studiów w Krakowie. Wyprowadzka zmienia perspektywę. Pewne rzeczy i sytuacje, które były uciążliwe, albo których się nie doceniało, mieszkając w domu rodzinnym, stają się przedmiotem tęsknoty. Coś, co postrzegałem jako przeszkodę lub niedogodność, w nowym świetle, okazało się być wartością. Czy to nie dziwne?

Słuchaj

Czasami świat wydaje nam się bardzo krzykliwy. Z każdej strony atakują nas różnego rodzaju treści, za pomocą różnych portali informacyjnych. Swoje „trzy grosze” dokładają również Facebook, YouTube, Instagram etc. Można odnieść wrażenie, że każdy musi coś powiedzieć, każdy jest przekonany o swojej racji i każdy jest pewny, że to, co ma zamiar przekazać, jest niezbędne do dalszego funkcjonowania ogółu. Wszyscy „gadają”. A czy ktoś w ogóle słucha?